Jak to wszystko się zaczęło?

Jak to wszystko się zaczęło?

Każde miejsce ma swoją historię, która sprawia, że jest wyjątkowe. Nasza droga do otworzenia FIVE SENSES float • spa jest dla nas szczególna i chcielibyśmy się nią z Wami podzielić. Dlaczego? Nasi Goście są dla nas bardzo ważni, dlatego opowiedzenie Wam naszej historii będzie samą przyjemnością, a także sposobem na bliższe poznanie się. 

Nasza ekipa składa się z osób, których głównym celem jest wysłuchanie Was, a następnie rozwiązanie problemu, który Was boryka. Naszą załogą kierujemy my, Patryk oraz Karol, dwójka przyjaciół, którzy wspólnie postanowili stworzyć miejsce, jakim jest FIVE SENSES. Jak to wszystko się zaczęło? 

Zaczniemy ode mnie – Patryka. Cześć! 

Od zawsze byłem związany ze sportem, co zmusiło mnie do częstego korzystania z masaży. Cóż, nie narzekałem, ponieważ masaże spodobały mi się na tyle, by zacząć wiązać z tym przyszłość. Zacząłem coraz bardziej interesować się tą dziedziną, a oficjalnie wybrałem studia na Akademii Wychowania Fizycznego – Turystyka i Rekreacja ze specjalizacją SPA&WELLNESS. To właśnie tam, podczas specjalizacji, poznaliśmy się z Karolem. W trakcie trwania licencjatu obracaliśmy się w zupełnie innym towarzystwie, jednak już po trzech latach, na pierwszym piwie, poczuliśmy wspólne flow. Od tamtego momentu dzieli nas nie tylko pasja, ale również te same poczucie humoru i dobre wspomnienia. 

W międzyczasie odbyłem wiele staży, które przygotowały mnie do zawodu oraz nauczyły fachu w naszej dziedzinie. Po zakończeniu licencjatu pracowałem na statku Stena Line, w którym zdobyłem ogromne doświadczenie. Niejednokrotnie wykonywałem ponad dziesięć masaży dziennie, co nauczyło mnie ciężkiej pracy, a także odpowiedniego podejścia do klienta. Najwięcej jednak zawdzięczam pracy w hotelach, w tym Hotelu Hilton, o którym więcej opowie Karol. Mimo tego, że hotelowe zlecenia najczęściej opierają się masażach relaksacyjnych, nauczyłem się odpowiedniego podejścia, budowania więzi, pokory, a także indywidualnego podejścia do każdego Gościa. 

Jak myślicie, czy historia Karola jest podobna do mojej? Przekażę klawiaturę w jego stery, abyście poznali odpowiedź prosto od niego! 

Cześć! Mam na imię Karol i w przeciwieństwie do Patryka, moja historia ze SPA&WELLNESS rozpoczęła się w zupełnie inny sposób. 

Na studia trafiłem teoretycznie z przypadku. W każde wakacje pracowałem w stolarni mojego taty, gdzie modelowałem… drewno. Tak, całymi dniami zajmowałem się żłobieniem w drewnie. Bez większego zastanowienia wybrałem gospodarkę przestrzenną w Olsztynie. Ciekawe studia, jak na masażystę, prawda? 

Na szczęście los pokierował mnie w zupełnie inne miejsce. Dlaczego? Popełniłem błąd w papierach, w związku z czym zostałem odrzucony i podjąłem studia na Akademii Wychowania Fizycznego razem z Patrykiem. Była to spontaniczna decyzja, która już po pierwszym dniu na uczelni okazała się strzałem w dziesiątkę. Poznałem masę ciekawych ludzi i zaraziłem się pasją w dziedzinie SPA&WELLNESS. Nagle poczułam, że znajduję się we właściwym miejscu. 

Poszukiwanie pracy okazało się ciekawym zadaniem. Wysłałem CV do różnych miejsc, w tym do Hotelu Hilton, co potraktowałem jako zwykłą próbę. Nie sądziłem, że tak szybko podejmę się pracy 

w prestiżowym miejscu. Chyba nie muszę tłumaczyć, jak bardzo się cieszyłem, gdy zostałem przyjęty. Szczerze mówiąc myślałem, że taka posada może czekać mnie dopiero na końcu kariery. O dziwo udało mi się już na samym początku. Byłem pierwszym mężczyzną w ekipie, tak zwanym rodzynkiem. 

Polubiłem pracę w tym miejscu. Po jakimś czasie poleciłem Patryka, by również spróbował swoich sił. Pracowaliśmy tam we dwójkę i wspólnie zauważyliśmy, jak bardzo osobliwy jest hotelowy tryb pracy, a także jak bardzo różnią się oczekiwania Gościa co do przeprowadzonego masażu. Niestety nie zdarzało się zbyt często, abyśmy mogliśmy prowadzić sesję zabiegów, ze względu na „przemiał” hotelowych Gości, a przecież obydwoje jesteśmy terapeutami. Nasza praca opierała się niestety (lub „stety”) głównie na masażach relaksacyjnych, dlatego z czasem zapragnęliśmy czegoś więcej. 

Zawsze w naszych głowach tkwiła myśl, pragnienie, by stworzyć coś swojego. Swój własny kąt, który będziemy mogli stworzyć od zera i włożyć w niego całe swoje serce. Z Hotelem Hilton rozstaliśmy się w pokojowych warunkach i do dzisiaj utrzymujemy dobre relacje. Wtedy właśnie zaczęliśmy tworzyć FIVE SENSES. 

Dlaczego postawiliśmy na floating? Co nas uwiodło w tej niedocenionej metodzie terapii? Jak przebiegło tworzenie całkiem nowego miejsca pracy? Odpowiedź na te pytania poznacie już wkrótce. Stay tuned! 

Karol, Patryk 

Translate »